O mnie

Większość ludzi niespecjalnie lubi się opisywać i ja się do nich również zaliczam. Mimo, że projekt który tworzę jest absolutnie poważny, to pozwolę sobie opisać się z lekkim dystansem.

Nazywam się Przemek Skokowski i daleko mi zarówno do Alberta Einsteina, jak i do Michaela Jordana. Nie jestem ani wybitnie mądry, ani wybitnie wysportowany. Jestem zwyczajnym studentem żyjącym klasycznym studenckim życiem i jakoś sobie radzę. Jedyne, co wyróżnia mnie spośród rówieśników to hobby, które niestety, jest już coraz mniej popularne – autostop.

blog5

Podczas prezentacji

Osobiście uważam, że podróże nie tylko kształcą, ale i pozwalają nam zrozumieć, co tak naprawdę liczy się w naszym życiu. To wszystko sprawia, że zwyczajnie stajemy się lepszymi ludźmi, pełnymi szacunku do otaczającego nas świata.
Urodziłem się i wychowałem w Gdańsku, podobnie jak cała moja rodzina.
Pierwszą edukację odebrałem w przedszkolu Sióstr Elżbietanek w Gdańsku. Poprzez rozmowy, zabawy i przedstawienia, siostry przekazały mi kilka najważniejszych wartości w życiu, jakimi są wiara, miłość, szacunek i uczciwość. System oparty na tych wartościach i cała wiedza wpojona mi przez nie trafiły na podatny grunt, czego się nie wstydzę, a nawet jestem z tego dumny, mimo postępującej laicyzacji społeczeństwa.

Lata podstawówki to typowe dla mojego pokolenia ganianie za piłką po podwórkach, spotkania na trzepakach i ekscytowanie się nowościami typu PEGASUS czy PC.

Gimnazjum to jeden z najbardziej wariackich okresów w moim życiu. Typowe dorastanie. Bunt przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Ale szczęśliwie się złożyło, że poznałem tam kilkanaście fantastycznych osób, z którymi do dzisiaj spotykam się parę razy w tygodniu.

Liceum było dla mnie o tyle ważne, że rozwinąłem w sobie smykałkę do przedsiębiorczości. Zorganizowałem kilka imprez, akcji charytatywnych oraz akcji integrujących społeczność szkolną, dzięki czemu zostałem wybrany na przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego II LO w Gdańsku. Wspólnie z Samorządem Uczniowskim zostaliśmy wyróżnieni przez Centrum Edukacji Obywatelskiej jako jedna z najbardziej aktywny społeczności uczniowskich w Polsce.

Los chciał, ze dzięki funkcji przewodniczącego znalazłem pracę w kilku klubach w Gdańsku i Sopocie, a następnie samodzielnie zorganizowałem wesele mojego szefa z właścicielką sieci salonów samochodowych w Gdańsku.

W czerwcu 2012 roku obroniłem licencjat na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego i obecnie przeniosłem się na studia zaoczne, aby połączyć naukę z pracą i realizacją kolejnych marzeń.Obecnie jestem na drugim roku studiów magisterskich na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego

Autostopem podróżuję od 5 lat. Przez pierwsze trzy lata zwiedzałem Europę autostopem czysto wakacyjnie i turystycznie, a o poszczególnych podróżach można poczytać w zakładce „Podróże”. W 2012 roku pierwszy raz wyruszyłem w poważniejszą podróż autostopem podczas której realizowałem projekt „Miłość, szczęście i marzenia”. Zarówno podróż jak i projekt zyskały uznanie w środowisku podróżników i zostałem nominowany do najważniejszej nagrody podróżniczej Kolosy 2012, na której to zająłem trzecie miejsce w głosowaniu publiczności na najlepszą prezentację.

W roku 2013 stworzyłem kolejny projekt „Postcards from Europe” i zaplanowałem kolejną podróż autostopem. Tym razem z Gdańska do Indii przez Litwę, Łotwę, Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Chiny, Laos, Tajlandię i Birmę, gdzie utknąłem i niestety, ale nie udało mi się przekroczyć granicy z Indiami mimo, że dzieliło mnie od nich mniej niż 5km. Również ta podróż została nagrodzona nominacją do Kolosów 2013.

W sumie autostopem przejechałem już blisko 100 tysięcy kilometrów.

Po powrocie z podróży okazało się, że blog „Autostopem przez życie” został laureatem ogólnopolskiego Blog Forum Gdańsk, gdzie przyznano mu tytuł bloga roku czytelników.

blog nagroda
Popularność bloga przełożyła się na zainteresowanie wydawnictwa Muza S.A, które zdecydowało się współpracować ze mną przy wydaniu mojej pierwszej książki. Jej premiera odbędzie się 21 maja 2014 roku, ale już miesiąc przed sprzedażą trafiła na pierwsze miejsce listy bestsellerów Empik.com
1 miejsce

Wakacje 2014 w całości przepracowałem jako kelner w restauracji w Gdańsku, żeby odłożyć pieniądze na kolejną podróż. Tym razem do Ameryki Południowej.

We wrześniu 2014 ukończyłem studia na Uniwersytecie Gdańskim i ruszyłem w podróż autostopem w kierunku Antarktydy. Przeszedłem trasę Camino z Lourdes do Santiago oraz przepłynąłem jachtostopem Atlantyk. W daleszej części podróży pokonałem autostopem Kostarykę, Panamę, Kolumbię, Ekwador, Peru oraz Boliwię skąd przez Argentynę i Paragwaj dojechałem do Brazylii. Głównym celem jaki przyświecał mi tej w tej podróży było zebranie 100 tys. złotych dla podopiecznych gdańskiego hospicjum ks. Dutkiewicza. Szczegóły akcji można znaleźć tutaj.

Na chwilę obecną (sierpień 2015) mieszkam w Singapurze odbywając praktyki oraz planuję powrót do kraju oraz promocję drugiej książki, która będzie miała miejsce w październiku bieżącego roku.

 

27 komentarzy dodanych:

  1. Śledzimy całą trasę i podziwiamy, że z coraz to większym trudem pokonujesz następne odcinki myślimy i modlimy za ciebie.
    Liczymy, że dobrze oceniasz swoje możliwości i granice ryzyka.
    Pozdrawiamy ciebie
    Dziadkowie

  2. Hi friend.
    I am Fardin from Iran.i dont know if you remember me or not. we met for a short while in Tehran west Terminal guiding you to the bus station. I visited your blog and use google Chrome to translate from polish to english. It is really interesting i hope you the bests in your travels

  3. Wspaniała wyprawa!
    Ty, jak i koleżanki musicie być bardzo odważni, podziwiam Was za to. Świetne relacje z każdego dnia, aż chciałoby się pojechać do Iranu…
    Pozdrawiam!

  4. Świetne relacje i git opis – bardzo przyjemnie się to czyta :) . Chcę zacząć podobną przygodę – podpowiesz jak się za to zabierasz?

  5. Spędziłam cały dzień na czytaniu Twojego bloga- przymusowe leżenie w łóżku przez weekend z powodu choroby spowodowało, że w końcu przejrzałam rzeczy w zakładce „do przeczytania”. I absolutnie nie żałuję, jak już zaczęłam czytać to nie mogłam skończyć.Dzięki Tobie nie tylko spędziłam bardzo przyjemnie kilka niedzielnych godzin, ale również wiele się nauczyłam. Nigdy nie interesowałam się historią, polityką, szczerze z geografii również nie byłam nigdy orłem. Jednak za każdym razem kiedy znajdowałeś się w nowym miejscu, szukałam tego miejsca na mapie i więcej się o nim dowiadywałam, a jak opisywałeś jakiś fakt historyczny to czytałam więcej na jego temat. Również dużo dowiedziałam się o Gruzji, to chyba temat który najbardziej na mnie wpłynął. Jak już napisałam, wcześniej nie interesowałam się polityką. Jednak jak napisałeś o tym jak Gruzinie wychwalają Lecha Kaczyńskiego zaczęłam się tym interesować i od tamtego czasu na wiele spraw zaczęłam patrzeć zupełnie inaczej. Podsumowując: mój światopogląd znacznie się poszerzył :) Do tego na liście marzeń do spełnienia znalazło się kilka nowych punktów :)
    Tak więc chcę Ci podziękować za miło spędzone popołudnie, w niektórych momentach nieźle się uśmiałam ;) Mam nadzieję, że planujesz kolejną ciekawą podróż, którą będziesz mógł się podzielić. Trzymam kciuki i nie puszczam!

  6. Witam, czy wybierasz się może na jakiś wyjazd krótkoterminowy gdzieś blisko i na krótki okres w weekend po Bożym Ciele? szukam ludzi, z którymi moglabym gdzies sie wybrac na taka krotka wyprawę :)

  7. Ludzie, którzy doprowadzają swoje marzenia do realizacji dają ogromnego kopa innym, aby realizować własne [pomimo faktu, że kobietom na stopa trochę straszniej ;) ] II LO w Gdańsku serdecznie Cię ściska :D

  8. Cześć. Powodzenia w podróży. Jest możliwość dołączenia się do Ciebie kiedyś, jak będziesz planował kolejny wyjazd ?

  9. Niestety autostop wraca do łask i teraz wszyscy tak podróżują. Aż powoli robi się to nudne. Jedyne co, to jechać w miejsca, gdzie mało kto był, jeśli oczywiście chcę się z tego zrobić wydarzenie medialne.
    Podziwiam, że masz tyle czasu na pisanie bloga podczas podróży, ja zazwyczaj chłonę życie i poczyniam tylko małe wpisy w notatniku. Mieszkam daleko za kołem podbiegunowym i tutaj gościmy różnych CSrów, wszelakich podróżników. Dziewczyna, która podróżuje boso z psem przez Europę. Poznałam człowieka, który zwiedza świat na rowerze od 7 lat. Bez domu. I bez internetów (niemalże). Takie historie podsycają tylko mój wewnętrzny głód, który zaspokajam jeżdżąc sama, ale nie więcej niż 4000 km na raz. Twój blog też tak na mnie działa, chcę jechać, i to już!:-) Nie wiem jaki masz plan ale mam nadzieję, że szybko nie wrócisz z tych podróży, bo chyba nie warto…

  10. Cześć. Chciałabym napisać, że trafilam na twojego bloga przypadkiem, ale juz od jakiegos czasu nie wierze w przypadek.Myślę, że jak większość odwiedzających podziwiam twoją odwage i upor w dazeniu do osiagniecia upragnionego celu, a poza tym to co chyba najwazniejsze podczas swoich podrozy dzielisz sie soba, swoimi umiejetnosciami, doswiadczeniem z innymi ludzmi, a to jest chyba najwazniejsze. Ja sama kiedys podrozowalam autostopem z przyjaciolka lecz po sporej ilosci nie przyjemnych doswiadczen, zagrazajacych bezpieczenstu porzucilam to i mimo tego, ze mam juz 23 lata, zostala wymuszona na mnie obietnica, ze nie rusze w droge nigdy sama i z osoba z ktora nie bede sie czula bezpieczna(mame ma sie tylko jedna i wszystko sie jej obieca, zeby tylko byla spokojna) jednak czytajac twego bloga na nowo rozpalila sie we mnie iskierka, ktora zacheca mnie do ruszenia w droge. Zycze Ci jeszcze wielu wspanialych podrozy, spotkania osob, ktore choc w malenkim stopniu wplynal ma twoj swiatopoglad no i duzo szalenstwa(ale w tym pozytywnym znaczeniu). Pozdrawiam.

  11. hej! bardzo podobalo mi sie co powiedzales w ddtvn dzisiaj, ze w podrozy uswiadamiasz sobie ze zycie jest piekne i ze ludzie sa dobrzy. tez tak uwazam:)

  12. Super książka gratuluje! Pochłonęłam ja w dwa dni (byłoby szybciej, ale praca i takie tam)
    Nie mogę się doczekać relacji z kolejnej podróży, Widać jak kolega się rozwinął przez te 5 lat od pierwszego wpisu na blogu,
    pozdrawiam.

  13. wow podziwiam wytrwałość w realizacji do wyznaczonych celów. Codzienne poznawanie nowych zakątków świata musi być mega fascynujące aż chce się tak żyć jak Ty :)

  14. Super akcja z tymi kartkami i hospicjum- to fajnie że łączysz przyjemne z pożytecznym i uszczęśliwiasz tym tak wielu ludzi! :-) Na prawdę uważasz że podróżowanie samo w sobie jest bezsensowne i samolubne? Chyba nie mogę się z tym zgodzić. Myślę że podróżowanie samo w sobie uczy wiele i wnosi w życie podróżujących dużo dobrego (a może jestem wyjątkiem) , samo autostopowanie- uczy cierpliwości, zaufania względem drugiego człowieka i myślę że również Opatrzności, pokazuje jak wielu jest dobrych ludzi którzy są otwarci na pomoc, na drugiego człowieka na rozmowę, tyle wartościowych spotkań, rozmów- a i chęć zwiedzania i możliwość podziwiania piękna i potęgi natury nie jest moim zdaniem niczym samolubnym :) pozdrawiam M.

  15. jestem pod wrazeniem Twojej osoby,bardzo odwazny mezczyzna,uwielbiam ludzi z pasja,Ty takim czlowiekiem jestes ,czlowiekiem z wyobraznia i radosc taka w Tobie tkwi nieokielznana,ogladlalam Cie w programie sniadaniowym rewelacja,to wszystko magiczne,co mowisz i takie w pewnym sensie az nierealne…

Odpowiedz na „DMAnuluj pisanie odpowiedzi