Podróżowanie po Birmie

Przygody po Birmie opisałem tutaj. Ta część bloga poświęcona jest stricte poradom o tym jak podróżować po Birmie oraz na co zwrócić szczególną uwagę. Największym problemem tego kraju jest to, że obecnie mają tam bardzo szybkie zmiany i na bieżąco należy sprawdzać informacje na innych stronach ponieważ te zawarte tutaj opisują stan rzeczy na dzień 1 listopada 2013.

Dojazd:

Obecnie do Birmy  można jedynie wlecieć oraz wjechać. O ile ta pierwsza opcja jest możliwa z każdego kraju ościennego, to wjazd drogą lądową już niekoniecznie. Na chwilę obecną jest to możliwe jedynie od strony Tajlandii. Istnieją cztery przejścia graniczne i każde obsługuje obcokrajowców. Nie ma możliwości nabycia wizy na przejściu granicznym. Przejścia graniczne z Chinami oraz Laosem również są otwarte, ale nie ma możliwości wjechania przez nie w głąb kraju z powodu tzw. „Restricted Areas”, których piszę niżej. Birma nie ma żadnego przejścia granicznego z Bangladeszem oraz jedno z Indiami, które na chwilę obecną jest zamknięte i jego przekroczenie bez rządowego zezwolenia jest niemożliwe.

Wizy:

Do załatwienia w ambasadzie w Bangkoku. Koszt to 80 zł. Po złożeniu wniosku trzeba czekać około 2 dni na wyrobienie wizy. Opłaca się to dużo bardziej niż wyrabianie wizy w Berlinie (w Polsce nie ma ambasady birmańskiej).

Szczepienia:

Nie ma co kombinować i należy zrobić sobie wszystkie zalecane.

Pieniądze i ceny:

Jeszcze nie tak dawno w Birmie nie było tak zwanych bankomatów ATM, gdzie można wypłacić gotówkę korzystając z kart VISA i MasterCard. Obecnie można już kilka z nich znaleźć w Yangonie. Poza tym obowiązują tak naprawdę dwie waluty – dolary i kjaty. Tymi pierwszymi płacimy za hotele i a drugimi za wszystko inne. Należy pamiętać, że dolary muszą być jak spod prasy. Czyste, proste i pachnące, bo w innym wypadku mogą odmówić ich przyjęcia.

Ceny są stosunkowo niskie. W przypadku jedzenia, to spokojnie można się najeść za równowartość jednego dolara. Gorzej wygląda sprawa z hostelami. Ceny najtańszych (pokój bez okien i łazienki) to koszt około 5$. W stolicy nie znalazłem niczego tańszego niż 15$ co stawia Birmę w czołówce najdroższych miejsc noclegowych. Mało tego. Obcokrajowcy spoza krajów ASEAN mogą spać jedynie w hostelach do tego wyznaczonych.

Autostop i namiot:

Autostop jest mało znany, dlatego warto mieć ze sobą tzw. „List autostopowicza”, o którym pisałem tutaj. Dzięki temu unikniemy nieścisłości i łatwiej będzie nam wyjaśnić policji co robimy. Na trasach pomiędzy głównymi miastami nie ma raczej problemu ze znalezieniem podwózki, ale na mniej uczęszczanych jest już gorzej. Na niekorzyść przemawia również fakt, że drogi są kiepskie, dość często piaskowe, więc po intensywnych opadach mogą być nieprzejezdne, a wtedy czeka się na stopa nawet i cały dzień.

Z namiotem trzeba być ostrożnym, bo nocowanie na dziko nie jest w Birmie legalne. Najlepiej rozbijać się po zmierzchu i w miejscach, które są daleko od ośrodków zamieszkanych przez ludzi. W głównej mierze dlatego, że jeśli jakiś miejscowy zobaczy namiot, to pójdzie po całą wioskę i najpewniej pojawi się również policja, która skieruje Cię do hostelu, za który będziesz zmuszony płacić. Chyba, że trafisz na spoko imigracyjnych, to wtedy oni będą załatwiać za darmo. To też się zdarza.

TO BE CONTINUED

Dodaj komentarz