Polska-Berlin-Amsterdam-Polska w tydzień

TRASA I

PRIMO – pamiętajcie, żeby zacząć szukać noclegu na Couchsurfing`u przynajmniej 2 tygodnie wcześniej!!!

Gdzie zacząć? Najłatwiej z Poznania lub Szczecina, ponieważ oba te miasta są położone stosunkowo blisko Berlina i łatwo do nich dojechać ponieważ na stolice Niemiec kieruje się przez nie mnóstwo samochodów.

a) Szczecin:
Z Dworca Głównego musicie wziąć autobus nr 81 i dojechać aż do Kołbaskowa (19 przystanek). Tam kawałek się przejdziecie i będziecie stali na wjeździe na trasę do Berlina. Jeśli uważacie, że miejscówka jest słaba to kawałek dalej macie stacje benzynową, która jest ostatnią polską stacją przed granicą z postojem dla ciężarówek:)

Bez tytułu

b) Poznań
Z Dworca Głównego bierzecie autobus ‚L’ i podjeżdżacie dwa przystanki na ul. Szpitalną. Tam przesiadacie się w 719, którym jedziecie do ‚Dopiewiec’. Tam pozostanie Wam do przejścia jakieś 1km do bramek wjazdowych na autostradę czyli najlepszego miejsca do łapania stopa;)

poznań
Dalej łapiecie stopa do Berlina co powinno być stosunkowo proste.
WAŻNE: jesteście zbyt blisko Berlina i zbyt dobrą macie miejscówkę na łapanie stopa np. na granice. Poczekajcie kilka minut dłużej i nie traćcie nadziei; ) Jeżeli zastosujecie się do porad w „Poradniku”, to złapanie stopa nie powinno Wam zająć dłużej niż 15-20 min.

Do Berlina dojedziecie w najgorszym wypadku w 3h;)

BERLIN:

Zakładając, że przyjdziecie np. w poniedziałek około południa, to spokojnie powinno Wam wystarczyć jeżeli ruszycie na Amsterdam w czwartek z rana:)

W zależności od tego, w której części miasta zorganizujecie sobie Couchsurfing, to prawdopodobnie będziecie korzystać z komunikacji miejskiej, która jest dość droga. Dobrym rozwiązaniem może być albo kombinowanie i liczenie na szczęście, że kanary Was nie złapią, albo kupno karty miejskiej (72h około 20 euro na wszystko lub na same U-bahn około 12 euro). Polecam tą drugą opcje, bo zaoszczędzicie, a różnica jest taka, że po prostu więcej się nachodzicie.

Obowiązkowe punkty do zwiedzenia:

Brama Brandenburska
Najbardziej rozpoznawalne miejsce Berlina. Po zburzeniu muru berlińskiego stała się jednym z symboli ponownego zjednoczenia miasta. Wybudowana w 1791 roku była nie tylko bramą, ale także łukiem triumfalnym. W 1973 roku do Bramy dołączono słynną kwadrygę powożoną przez kobietę. To właśnie przy Bramie Brandenburskiej odbywały się różnego rodzaju uroczystości i parady wojskowe. Po dojściu Hitlera do władzy to tutaj demonstrowano siłę niemieckiej armii. Obecnie przy Bramie Brandenburskiej urządzana jest co roku jedna z najhuczniejszych imprez sylwestrowych w Europie.

Reichstag
Reichstag jest siedzibą niemieckiego parlamentu – Bundestagu. Jest również miejscem obrad Zgromadzenia Narodowego, które odbywa się co pięć lat, żeby wybrać nowego prezydenta. Budynek Reichstagu został poważnie uszkodzony podczas pożaru w 1933 roku, a następnie wskutek działań wojennych. Odbudowany został dopiero w latach 60. XX wieku, w całkiem innej formie, a w późniejszych latach przebudowany po zjednoczeniu Niemiec.

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma
Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma nazywany jest potocznie Kościołem Pamiątkowym, znajduje się w berlińskiej dzielnicy Charlottenburg. Został wybudowany z polecenia cesarza Wilhelma II, który postanowił stworzyć miejsce pamięci swojego dziadka Wilhelma I. W 1943 roku w wyniku bombardowań uległ zniszczeniu. Postawiono na tym miejscu zupełnie nowy kościół, a z ruin poprzedniego stworzono 68 metrową wieżę jako symbol antywojenny.

Czerwony Ratusz
Berliński Ratusz znajduje się w dzielnicy Mitte, stanowi siedzibę burmistrza Berlina i rządu kraju związkowego Berlin. Neorenesansowa budowla wzniesiona w latach 1861-1869. Nazwa budynku pochodzi od czerwonej cegły, z której budynek został wybudowany.

Pałac Charlottenburg
Wzniesiony w 1695 roku jako letni dom przyszłej królowej Zofii Karoliny. Po rozbudowach w XVIII wieku stał się letnią rezydencją pruskich królów.  Na dziedzińcu znajduje się statua Fryderyka Wilhelma z 1700 roku, zachowana w doskonałym stanie, gdyż w czasie wojny była ukryta. Najbardziej zachwyca jedna z komnat pałacu, nazwana Porcelanową Komnatą, pełna porcelany Hohenzollernów. Na uwagę zasługują także pomieszczenia zajmowane niegdyś przez króla Fryderyka Wilhelma, pełne rodzinnych pamiątek, srebra. Znajdują się tam także insygnia królewskie.

Berliner Dom
Berliner Dom czyli ewangelicka Katedra Berlińska, wybudowana w latach 1894 – 1905. W miejscu obecnej katedry znajdowała się niegdyś świątynia w stylu barokowym. Ta jedna z największych katedr w Berlinie została uszkodzona w 1944 roku podczas nalotów alianckich, a jej odbudowa po wojnie rozpoczęła się dopiero w 1975 roku. Obecnie odbywają się tutaj nabożeństwa z okazji uroczystości państwowych lub ważnych dla Niemiec momentach.

Zamek Bellevue
Zamek Bellevue jest kompleksem pałacowym, położonym w centrum Berlina. Obecnie pełni funkcję rezydencji prezydenta Republiki Federalnej Niemiec. W 2005 roku zamek został całkowicie wyremontowany i odnowiony.

Grunewaldtrum
56 metrowa wieża z czerwonych cegieł, wybudowana na Wzgórzu Karlsberg w południowo – zachodniej części Berlina. Wzniesiona z okazji stulecia urodzin pruskiego króla Wilhelma I Hohenzollerna. Na szczycie wieży znajduje się taras widokowy.

Nowa Synagoga
Nowa Synagoga, wybudowana w latach 1859 – 1866 była wówczas największą synagogą w Niemczech. W 1983 roku została częściowo uszkodzona przez bojówki niemieckie, a po zakończeniu wojny popadła w ruinę. Dopiero na przełomie lat 80. i 90. odrestaurowano synagogę i dziś jest ona siedzibą instytucji, zajmującej się ożywianiem kultury żydowskiej w Niemczech.

Siegessaule
Siegessaule to kolumna znajdująca się w Parku Tiergarten, wzniesiona w celu upamiętnienia zwycięstwa Prus nad Danią w 1864 roku. Na szczycie wieży umieszczono brązową figurę Nike. Wysokość kolumny z figurą wynosi ponad 66 metrów. Wewnątrz kolumny znajdują się schody, prowadzące na platformę widokową, z której rozpościera się widok na Park Tiergarten oraz cały Berlin.

Wyspa Muzeów
Wyspa Muzeów położona jest w samym sercu Berlina. Co roku przyciąga rzesze turystów i jest dumą rodowitych berlińczyków. Posiada w swoich zbiorach m.in. eksponaty z początków cywilizacji w Mezopotamii, Egipcie, antycznej Grecji, a także starożytnego Rzymu i świata islamu.

Kierunek Amsterdam:

Najtrudniejsze to wydostać się z miasta, bo trzeba dostać się na tzw. Ring Berliński. Docelowo jedziemy na Michendorf, Z Centrum(stacja S-bahn Friedrichstr) nalezy pojechac kolejka S-1(peron podziemny) do stacji Berlin-Wansee. Albo kolejka S-7 możliwość z większości stacji w centrum: Ostbahnhof, Alexanderplatz, Friedrichstr, Hauptbahnhof, ZOO, tez dojechać do stacji Berlin-Wansee. Tam przesiąść sie na pociąg RE-3 (kierunek:Dessau), przejechać 3-4 stacje do Michendorf. Można bez biletu, tylko trzeba być czujnym:) Po wyjściu z budynku stacji Michendorf skręcamy w prawo(na pd), idziemy ok. 2 km caly czas prosto, az zobaczymy wiadukt Autostrady(Ring), wtedy skręcamy w prawo w niepozorna drogę i po 500m dojdziemy do dużego parkingu(niestety otoczonego płotem, wiec trzeba znaleźć wejście). Stacja jest duża i ruchliwa, więc jedyne co nam pozostanie to grzeczne pytanie ludzi czy jadą na Amsterdam lub w tym kierunku:)

Berlin

Do Amsterdamu jest nieco ponad 600km, więc przy średniej prędkości powinniście dojechać w 6-7h, czyli w 4 dnia podróży od startu

Amsterdam:

Jeżeli dotrzecie tam w czwartek po południu, to w pierwszej kolejności idźcie na imprezę, bo będzie juz za późno żeby cokolwiek zobaczyć, a tak to zjecie, odpoczniecie i będziecie mogli się wybrać na miasto. Konkretnego miejsca nie polecam, bo wszystko zależy od Waszego gustu i hosta, ale warto poszaleć w czwartek, bo piątek czy sobota będą już droższe.
Gdy już odkacujecie jest kilka ważnych punktów zwiedzania miasta.

Rijksmuseum i Muzeum Van Gogha

Bilet wstępu do Rijksmuseum kosztuje 12,50 euro, a do muzeum Van Gogha 14 euro. Jeśli nie jesteście pasjonatami sztuki, możecie pominąć zwiedzanie muzeów, warto jednak udać się w te okolice, aby obejrzeć same budynki muzealne, a także by zajrzeć do położonej w rzędzie kamienic obok Rijksmuseum jednej z najstarszych szlifierni diamentów w Amsterdamie – Coster Diamonds (http://www.costerdiamonds.com). Wstęp do szlifierni jest bezpłatny, przy warsztacie znajduje się sklep firmowy (rozpiętość cenowa słynnych diamentów jest spora). W trakcie wizyty można zobaczyć jak wygląda praca szlifierzy diamentów, wykonywana nadal częściowo tradycyjnymi metodami, przewodnik opowiada też o tym, jak diamenty należy wybierać i oceniać.

Miejscem, które nastraja raczej melancholijnie, lecz jest w czołówce największych atrakcji Amsterdamu, jest Dom Anny Frank, żydowskiej dziewczynki, która wraz z rodziną spędziła ponad dwa lata w ukryciu przed hitlerowcami. Kryjówka znajdowała się w przybudówce jednego z amsterdamskich domów, a o jej istnieniu wiedziało zaledwie kilka osób. Przez dwa lata udawało się utrzymać to miejsce w tajemnicy, niestety w sierpniu 1944 roku ktoś zadenuncjował wszystkich ukrywających się ludzi, którzy w konsekwencji trafili do obozów koncentracyjnych. Anna była jedną z ofiar – zmarła w Bergen-Bergen w wieku zaledwie piętnastu lat. Przez cały czas pobytu w kryjówce prowadziła dziennik, który przetłumaczony został na ponad sześćdziesiąt języków (także na polski). To niebywałe świadectwo jest lekturą wstrząsającą, a jego znajomość z pewnością pomoże we właściwym odbiorze wrażeń, które czekają na progu słynnego domu. Historię Anny można przeczytać w niemal każdym przewodniku po mieście, jednak lektura autentycznego dziennika dziewczynki jest najlepszym przewodnikiem po tym dramatycznym muzeum ofiar hitleryzmu.

Anne Frank Huis zlokalizowany jest w pobliżu amsterdamskiej starówki, z okolic Kwartału Muzeów najlepiej dotrzeć tam komunikacją miejską, przyjemny spacer zajmie około 30-40 minut. Na wejście do tego specyficznego muzeum oczekują często tłumy, zatem jeśli rezygnujemy z odwiedzania muzeów, warto przyjść tu na pół godziny przed otwarciem (pierwsi odwiedzający wpuszczani są o gody. 9.00) lub na godzinę przed zamknięciem (od marca do sierpnia dom Anny czynny jest do 21.00, od września do marca do 19.00).

Z Domu Anny Frank czas udać się w stronę centrum Amsterdamu i starówki. Sam spacer ma wiele uroku, gdyż cały czas można obserwować życie toczące się wokół malowniczych kanałów. Amsterdam jest miastem wielokulturowym, a jego mieszkańcy słyną z oryginalnego stylu – takich ubrań i nietypowych rowerów próżno jeszcze szukać na warszawskich ulicach.

Powrót:

Aby wydostać się z Amsterdamu musicie z dworca wziąć kolejkę do Weesp, a stamtąd autobus 110 do Muiden. Wysiadacie jak tylko przejedziecie pod autostradą i jedyne co Wam pozostanie to spacer o długości około 1km;)

Amsterdam

Najłatwiej będzie Wam się dostać do Poznania, ponieważ jest to prosta droga, aczkolwiek może będziecie mieli szczęście i uda Wam się dojechać prosto do domu:) Do Polski macie 700km co przy dobrych wiatrach jesteście w stanie pokonać w 7-8h.

W ten sposób możecie zaplanować np: weekend majowy czy ferie zimowe, bo przy dobrych wiatrach nie wydacie więcej niż w Polsce, a może nawet wyjdziecie na przysłowiowe „zero”. Jak to zrobić? Ano w banalny sposób. Pakując się weźcie ze sobą papierosy i wódkę. Wódkę na własne potrzeby, a papierosy na sprzedaż. Generalnie na Zachodzie papierosy kosztują 5-6euro, wiec na paczce macie przebicie około 3euro i uwierzcie mi – nie ma żadnego problemu ze sprzedażą. Najłatwiej i najlepiej jest zapytać kierowcę, który Was podwozi. Dla niego jest to okazja, bo na paczce oszczędza te 2 euro, a Wy pozbywacie się towaru za cenę wyższą niż kupiliście;) Jasne, część z Was może pomyśleć, że jest to wykorzystanie okazji. Ale uwierzcie, za każdym razem jak tak robiłem, to kierowca był po prostu w niebo wzięty. Wódkę natomiast bierzecie ze sobą, bo w Niemczech i Holandii jest droga. Około 7-8 euro za 0,5l

Wszystkie uwagi i obiekcje piszcie w komentarzach, a za tydzień wrzucę kolejną trasę;)

12 komentarzy dodanych:

  1. Może ja miałam takiego pecha, ale jak jechałam z koleżanką przez Niemcy, to nie było tak kolorowo. Nie pamiętam dokładnie ile, ale jechałyśmy z Eberswalde do Hamburga, z Hamburga do Bremen i z Bremen do Cuxhaven. Pierwszy i drugi przejazd był taki, że startowałyśmy myślę między 9 a 10 (może 11), dojeżdżałyśmy wieczorem. Ostatni był krótszy (ale był znacznie krótszy dystans).

    A, i uczuliłabym na to, że z naszych doświadczeń (około 13 kierowców?) tylko dwójka mówiła po angielsku (starsze osoby :), reszta albo w ogóle,albo coś w stylu „hello, yes yes”. Także warto parę słówek ogarnąć ;)

  2. nie podoba mi sie ten plan podrózy. Szczególnie cwaniactwo i sprzedaz papierosów kierowcą. Wodka w Holandii jest droższa. Piwo tanie .

  3. Zarabasz na czlowieku, ktory Cie bezinteresowanie podwiozl i poswiecil Ci swoj czas i uwage – nie no szacuneczek!
    Jak juz sie wymieniamy dobrymi radami, to tez mam jedna – w okresie swiatecznym mozna zabrac oplatki i sianko na sprzedaz, a w wakacyjnym napoje gazowane w butelkach!

    1. Kierowca jak nie chce nie musi kupić, to nie jest cwaniactwo bo to jest własna wola. Nikt mu nie każe a jeszcze ma możliwość utargu i zaoszczędzenia trochę kasy.

    2. Pewnie, lepiej niech kierowca kupi sobie papierosy w sklepie, płacąc za nie 5,40 euro za paczkę. To będzie uczciwe, prawda?

    1. Aniu jeżeli chodzi o nocleg to polecam stronę: http://www.couchsurfing.com – tam ludzie udostępniają sobie kanapy za free ;) Kwestia wpisania miejsca i napisania do kilku osób w Amsterdamie. Za free oczywiście ;)
      Szczerze nie miałem problemów w podróżowaniu stopem w Niemczech. To co mnie najbardziej zaskoczyło poprzez kilka wyjazdów, to w sumie w Polsce(i w Czechach) najtrudniej łapie się stopa.
      Pozdrawiam ;)

  4. Uwaga na stacje benzynową obok Muiden. Przedwczoraj siedziałem tam od 16 do 23 i widziałem tylko 5 aut na niemieckich blachach i z 6 na polskich. Wszyscy Holendrzy z którymi rozmawiałem jechali maks 20km.
    Udało mi się wyjechać tylko dzięki Holendrowi który podrzucił mnie na stacje benzynową oddaloną o 23km gdzie było już znacznie więcej osób jadących do Berlina.

  5. Hej hej witam witam chce sie wybrac za tydzien we wtorek do amsterdamu i mam pytanko w jaki sposob dostales sie do bramek w poznaniu??/ przechodziles przez plot czy jak??/ A dodam ze przy bramkach o ktorych piszesz jest posterunek policji. nie było problemu???

Dodaj komentarz