Archiwa tagu: przygotowania do podróży

wpis
18 czerwca 2014

Przygotowania do wyprawy – czas start

Jednym z najczęściej zadawanych mi przez Was pytań na spotkaniach, jest pytanie o czas przygotowań do podróży. Przed pierwszą poważną podróżą, gdzie koszty,  jak na studenta, były już dość wysokie, poświęciłem około dwóch miesięcy. Wtedy jednak miałem odłożone zdecydowanie za mało pieniędzy i bawiłem się w szukanie sponsora. O tym możecie poczytać tutaj. Rok temu, przed wyprawą do Azji, połowę potrzebnej kwoty zaoszczędziłem, a drugą zebrałem dzięki portalowi Polak Potrafi, który opiera się na crowdfoundingu.

Teraz rozpoczynam przygotowania do następnej podróży. A od czego? Od zarobienia na to pieniędzy.

Czytaj więcej

20 czerwca 2013

25

Do podróży zostało 25 dni.  25 dni do samotnej 4-miesięcznej podróży autostopem do i po Azji. Jak zwykle przed tego typu podróżami pojawiają się zdrowe (moim zdaniem) napady ciepła, wątpliwości i pytań z królującym ostatnio – „Pogięło Cię Skokowski!”. Klasyczny przypadek strachu  przedpodróżnego. Ponoć mówią, że prawdziwa odwaga nie polega na nieodczuwaniu strachu, ale na umiejętności działania mimo niego. Amen.

Ostatnio nie miałem czasu pisać, bo jak zwykle zaskoczyła mnie sesja i niespodziewana poprawka, co na moim kierunku jest albo wynikiem powalającej głupoty albo systemu sprawdzania wykładowcy na zasadzie „rzucam wszystko do góry i co spadnie na biurko, to zalicza”. Innej opcji nie widzę i łudzę się, że  w moim przypadku, to jednak ta druga.

Nie mniej jednak projekt „Postcards from Europe” jako tako ruszył. Specjalnie używam zwrotu „jako tako”, bo aktualnie pozostali dwaj listonosze zawodzą moje oczekiwania. Przede wszystkim dlatego, że liczyłem na przynajmniej jeden wpis  z podróży na blogu raz na 3-4 dni, a tu święto jak napiszą raz na miesiąc. Nie mówiąc już o nawiązywaniu kontaktów z organizacjami pozarządowymi czy postach na fanpage.

Osobiście udało mi się już skontaktować już z osobą pracującą jako wolontariusz w Moskwie oraz z domem dziecka w Kalkucie, więc jest progres. W sumie z osób, które były w Azji i z którymi rozmawiałem wszyscy powtarzali to samo – „Co jak co, ale biedne dzieci znajdziesz bez problemu”.

Z bezpośrednich przygotowań, to już praktycznie wszystko mam. Z zakupów, to jedynie przewodnik ‚Lonely Planet’ po Chinach i Indiach oraz aktualizacja lokalizatora satelitarnego. Pozostałe rzeczy albo mam, albo mogę ściągnąć z neta i zapisać na kartach pamięci.

Dla zainteresowanych tym co biorę:

Co Zabrać?
- Plecak x2( 85L i 20L)
- Karimata
- Śpiwór
- Namiot (przelicz i wyprostuj śledzie)
- Lokalizator SPOT2
- Aparat
- Kamera
- Przewodnik (Chiny, Indie)
- Przewodnik PDF( Rosja, Kazachstan, Kirgistan, Laos, Tajlandia, Birma)
- Apteczka (na wypasie)
- Kuchenka gazowa
- Menażka
- Telefon x2 (ładowarka, słuchawki)
- Przejściówka do ładowania
- Mapy (ściągnij)
- Krem z filtrem
- Sprej na komary
- Paszport/Dowód/Ubezpieczenie (Ksero x2)
- Zeszyt 90 A4
- Pocztówki
- Markery x6
- Długopis x3
- Obcinacz do paznokci
- Szczoteczka do zębów, pasta
- Soczewki/Okulary/Etui
- Brzytwa
- Folia termiczna
- Nóż uniwersalny
- Cienka lina ( ok. 7m)
- Zbiornik na wodę do plecaka (3L)
- Pasek do spodni
- Szampon
- Igła i nici
- Tabletki do uzdatniania wody
- Gaz pieprzowy
- Spodnie długie 2x
- Spodnie krótkie 3x
- T-shirty 4x
- Skarpety 5x
- Gacie 5x
- Bluza 1x
- Kurtka 1x
- Polar 1x
- Trapery/Sandały/Adidasy
- Czapka z daszkiem/chusta/ciepła
- Baterie
- Karty pamięci
- Latarki (czołówka, ręczna)
- Ładowarki i adaptery
- Prezenty dla dzieci (piłeczki kauczukowe, gumy do skakania)

Duży plecak docelowo ma ważyć nie więcej niż 25kg, a mniejszy max 10kg(już ze zbiornikiem pełnym wody). Wiem, że sporo, ale moim zdaniem lepiej jest mieć za dużo niż gdyby miało czegoś zabraknąć.

Wszelkie obiekcje i porady mile widziane;)

I uwaga! Dostałem przesyłkę od pewnej znanej firmy, w której znalazło się 5 ciekawych i dobrych książek podróżniczych do rozdania, więc spodziewajcie się wkrótce pierwszego typowego,tandetnego konkursu na blogu;)

A w najbliższy poniedziałek widzimy się na spotkaniu w Warszawie w Cafe Kulturalna o 19.00:)
https://www.facebook.com/events/131994787000929/?fref=ts
Zapraszam;)

 

23 marca 2013

Przygotowania do podróży – czas start!

W końcu spisałem listę rzeczy do załatwienia i biorę się za ich załatwianie przed wyjazdem. Planuję ruszyć w połowie lipca, ale  przygotowań na trzymiesięczną podróż, powiązaną z realizacją projektu jest przerażająco dużo.

Na pierwszy ogień dwa słowa o tym co muszę zrobić, żeby zrealizować projekt.
Jak wiecie cały misterny plan opiera się na pocztówkach,(dostałem już dwie i możecie je zobaczyć tutaj), ale te pocztówki trzeba od kogoś dostać. Smutna prawda jest taka, że na początku pewnie dostanę pocztówki od znajomych, a później będzie już ciężej. I tutaj wymyśliłem kilka sposobów na pozyskanie jak największej liczby pocztówek:

a) Sieć znajomych na zagranicznych uczelniach (mam nadzieję, że się nie przeliczę i dostanę od „Erasmusów” co najmniej 20 pocztówek.
b) Znajomi znajomych i nieznajomi, którzy zainteresują się projektem i z dobrego serca wyślą pocztówkę dla dzieciaków w Azji.c) Szkoły. Tutaj już zacząłem wysyłać e-maile do szkół w całej Polsce z propozycją dla nauczycieli języka angielskiego i a nuż się ktoś zainteresuje. Jedna klasa i jedna praca domowa, to około 20 pocztówek, a szkół w Polsce jest dużo:)

Na te trzy źródła pocztówek mam bezpośrednią możliwość oddziaływania poprzez promocję i klasyczny spam e-mailowy.

Ale jak dostać pocztówki z zagranicy?

Zaangażuję pozostałych „Listonoszy”. Na chwilę obecną możecie na stronie zobaczyć tylko jednego – Edwarda, ale szczerze Wam powiem, że zainteresowanie uczestnictwem w projekcie jest duże. Średnio raz dziennie dostaję wniosek o dołączenie do projektu. Strona www.postcardsfromeurope.net nie ma ograniczeń co do liczby „Listonoszy”, więc jest wielce prawdopodobne, że wkrótce stanie stanie się platformą, na której będzie pisało kilkunastu podróżników, pomagających dzieciakom w ramach projektu.

I tutaj też czeka sporo pracy zarówno dla mnie jak i dla nich. Ja muszę przetłumaczyć polski opis projektu na angielski, a następnie oni na swoje języki narodowe i również promować projekt podobnie jak ja. Znajomi, nieznajomi i szkoły.

Żyję nadzieją, że ciężką pracą uda nam się pozyskać co najmniej 60 pocztówek na każdego listonosza.

No ale, to tylko pocztówki.Pracy jest więcej.

Mniej więcej dwa miesiące przed wyruszeniem w trasę każdy z „Listonoszy” będzie musiał zacząć kontaktować się z organizacjami pozarządowymi (NGO) w celu nawiązania współpracy. Najbardziej zależy mi na kontakcie z osobami, które bezpośrednio zajmują się pomocą bezdomnym dzieciom. Wtedy razem z nimi będziemy mogli odwiedzić miejsca, gdzie takie dzieci żyją i przekazać pocztówki od Was. Przetłumaczmy je im, a następnie wraz z nimi odpiszemy na każdą. Planowo w każdym z takich miejsc zatrzymamy się na 2-3 dni, żeby dokumentować życie dzieci. Projekt w swojej prostocie ma założenie, żeby pokazać mieszkańcom Europy,zwłaszcza tym młodym że nasze problemy są śmiesznie małe w porównaniu do tych co mają dzieci krajów Azji.
Jeśli chcecie się dowiedziec więcej, to polecam kanał na youtubie, na którym zamieszczam filmy związane z wykorzystywaniem dzieci jako siły roboczej czy przedstawiające je w sytuacji w jakiej żaden z nas nigdy nie chciałby się znaleźć.

Jednak, żeby dało radę w miarę szybko nawiązać współpracę z NGO potrzebne jest wsparcie konkretnej organizacji. I tutaj pojawia się UNICEF. Po świętach jade na spotkanie do Warszawy w celu nadania projektowi patronatu honorowego UNICEFu oraz po list referencyjny, który każdy z listonoszy będzie mógł przedstawiać jako dowód wsparcia.

To tyle jeśli chodzi o sprawy związane z projektem na najbliższe kilka tygodni.

Szczepionki:

Praktyczne przygotowania również zaczynam w nadchodzącym tygodniu. W pierwszej kolejności szczepienia. Po przeczytaniu kilku przewodników i podręczników postanowiłem zaszczepić się na WZW A + B, BTP oraz dur brzuszny. Nie jestem przekonany co do tabletek na malarię, więc póki co sobie podaruję i jeśli będzie kasa, to kupię przed wyjazdem.

Wizy:

Kontaktowałem się już z tym samym pośrednikiem, który pomagał mi załatwiać wizy rok temu Wiza Center. Wyrobienie wiz będzie mnie kosztowało około 1700zł (Rosja, Kazachstan, Chiny, Birma, Indie) i potrwa około 7 tygodni

Sponsorzy:

I tutaj ciekawostka. W tym roku nie szukam sponsorów na wyprawę. Czemu? Po prostu uważam, że projekt jest (nieskromnie mówiąc) zbyt piękny i zbyt dużo pracy będzie mnie kosztował, żeby wtrąciła się w się jakaś firma ze swoim logo.
Skąd wezmę środki i ile mnie to będzie kosztować?

Tego nawet nie ukrywam:
Strona internetowa + dodatki = 2000zł
Wizy = 1700zł
Szczepienia = 400zł
ubezpieczenia i aktywacja lokalizatora  = 300zł
Środki na 3-miesiące podróży = ok. 1000zł
Kupno i znaczki na pocztówki = 300zł

To daje kwotę blisko 5,5 tys. złotych. Część mam już odłożoną(rok oszczędzania na wszystkim zrobił swoje) , ale nadal będzie mi brakować mniej więcej 4000zł. Jak  zdobędę resztę nie pobierając od pozostałych listonoszy żadnych pieniędzy za udział w projekcie?

O tym dowiecie się w kolejnym wpisie już za tydzień;) I uwierzcie mi – szykuję coś ekstra :)