Dont-Forget-To-Be-Awesome
15 kwietnia 2014

Życie codzienne pełne przygód

Życie codzienne, to też przygoda! Jednak to jaka ona będzie, zależy tylko i wyłącznie od nas. Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że życie w Polsce jest szare i nudne. Owszem, czasami można odnieść takie wrażenie, ale to tylko dlatego, że zbyt często tkwimy w szarości. Stoimy w miejscu, zamykając się w błędnym kole powtarzalnych czynności i rutyny, które każdego kolejnego dnia wyglądają tak samo. Nie próbujemy zaskoczyć codzienności nawet najmniejszym drobiazgiem.

WP_000022Między innymi takie spostrzeżenia oraz czas spędzony na przeszukiwaniu internetu i książek, skłoniły mnie do rozpoczęcia nagrywania krótkich ujęć z życia. Każdego dnia wybierałem jeden, około 2-3 sekundowy filmik, który moim zdaniem był najciekawszy lub wiązała się z nim jakaś przygoda. Robiłem tak przez ostatnie 29 dni.

Brzmi prosto i jest proste. Przecież w podróży każdy z nas uwiecznia piękne chwile, żeby mieć później co wspominać. Dlaczego tak samo nie miałoby być z naszym codziennym życiem?

Każdego dnia robimy coś o czym z biegiem czasu zapominamy. Dopiero jak ktoś nam przypomni konkretną sytuacje, mówimy – „Tak, rzeczywiście tak było!”, ale łapiemy się na tym, że zapomnieliśmy.

W czasie nagrywania poniższego filmu, uświadomiłem sobie dwie rzeczy.
1) Jest on nijako moim małym motywatorem do robienia codziennie czegoś interesującego.
2) Wizualizacja jest super sposobem na przypominanie sobie wspomnień, a w czasach, gdy prawie każdy z nas ma telefon z kamerą, możemy uwiecznić każdą chwilę.

Z miesiąca życia mam niecałe dwie minuty filmu. Jeśli tak dalej pójdzie to z całego roku będę miał 24 minuty filmu. Czy warto? Moim zdaniem tak i zachęcam Was do zrobienia tego samego.
Nie trzeba żadnych programów, muzyki czy składu i ładu. Film ma być taki jak życie. Bez ubarwień :)

6 komentarzy dodanych:

  1. Mentalnie jestem już z Tobą, tak myślę kiedy to było dokładnie, ale to chyba był Kazachstan, jeszcze trochę a stuknie nam rok :D Jesteś dla mnie chodząco-stopującym przykładem, na to że spełnianie marzeń to nie tylko coroczne zdmuchiwane świeczek !!! Czytałam te Twoje wpisy i czytałam, aż w końcu sama „wy-stopowałam” Polskę z południa na północ, Pragi, Białestoki, Warszawy a na tych feriach już nie do końca stopowo, ale wsiadłam do Tira który powiózł na Słowenię i do Włoch :D To czytanie to dla ,mnie taki kop w tyłek, że skoro Ty możesz, to czemu Ja bym nie mogła :D :D
    Nie pozdrawiam Pana Pisarza i Podróżnika, ale po prostu Fajnego Człowieka który ma w głowie „coś więcej”

  2. Świetny pomysł z tym filmikiem :) My z każdej podróży mamy ich po kilka, ale ten… Psiaki przeurocze :D

    Widziałam Twój wpis na fb, że tym razem długi weekend spędzasz w Polsce :) Ja w tym roku zadecydowałam podobnie i ląduję w Sudetach :)

    Miłego!!! :)

  3. Jak ktoś już raz zazna prawdziwej podróżniczej niezależności, przełamie barierę samotności, tysiące własnych lęków i ograniczeń, to niełatwo jest mu potem zadowolić się „szarą codziennością”. Od podróży, jak od wszystkiego, można się uzależnić. Nie sztuką jest wciąż uciekać, po stokroć poszukiwać wrażeń, wolności w działaniu… Chociaż z całego serca kocham stan, kiedy ciąży mi plecak, idę nieznaną ulicą, uśmiecham się do ludzi, chłonę wiatr, słońce i czuję, że żyje pełnią życia, to sądzę, że prawdziwym zwycięstwem jest odnaleźć się właśnie w tej codzienności obarczonej obowiązkami, oczekiwaniami, konkurencją. Nie dać się wciągnąć w ten cały pośpiech do nikąd, zachowując pokorę i dystans, dążyć do obranych celów, nadal mieć chłonny umysł na doświadczanie prostych elementów szczęścia. Apel, pierwsza klasa, dlaczego nie pokazać tego w postaci filmu… :) Dużo szczęścia!

  4. Całkiem interesujący wpis :) Ogólnie jestem dopiero pierwszy Twoim blogu ale postanowiłem już go dodać do zakładek „Ulubione” i będę częstym gościem na Twoim blogu :)
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz